Okuninka to jedna z nielicznych miejscowości na „ścianie wschodniej” która na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zmieniła się nie do poznania. Powstała nowa obwodnica, chodniki i inne obiekty użyteczności publicznej. Powstało też kilka nowych hoteli i ośrodków wypoczynkowych jak Zielona Sowa, Hotel Panorama, Babie Lato. Niektóre jak Rusałka są całoroczne. Budowane są kolejne.
Powstały nowe kluby, dyskoteki, pijalnie piwa. Nad Jeziorem Białym zjemy również smacznego tureckiego kebaba, chociaż nie wszyscy są fanami takich fast foodów, ot np Magda Gessler, która przyjechała ze swoimi kuchennymi rewolucjami do naszego regionu.

Jakiś czas temu trafiłem na interesujący fanpage Włodawa na starej fotografii . Są tam też zdjęcia z Okuninki w czasach tzw „komuny”, o której my młodzi słyszymy jedynie z opowiadań.


Pamiętacie jak to kiedyś było?

Zdjęcie wykonane z perspektywy Colorado

Zdjęcie wykonane z perspektywy Colorado

Zdjęcie wykonane z perspektywy salonu gier.

Zdjęcie wykonane z perspektywy salonu gier w kierunku Baru Bistro i Colorado.

Widok z perspektywy Rusałki w kierunku "miasteczka".

Widok z perspektywy Rusałki w kierunku „miasteczka”.

Nieistniejący Bar Bocian w Okunince. Dziś stoją tam śmietniki.

Nieistniejący Bar Bocian w Okunince. Dziś stoją tam śmietniki.

A kiedyś Guadalajara wyglądała tak. Dziś znajduje się tam restauracja u Drwala

A kiedyś Guadalajara wyglądała tak. Dziś znajduje się tam restauracja „U Drwala”

Jeżeli komuś przypominają się jakieś ciekawe historie, zachęcam do opisania ich w komentarzach.

2 komentarze on “Okuninka w starej fotografii

  1. Mam fajne wspomnienia z Okuninki – jeszcze z lat 80 i 90. Jezioro już wtedy było liczącym się ośrodkiem turystycznym – ale nie przyjeżdżało tyle ludzi co obecnie.
    Te metalowe rowery wodne, ten PRL-owski klimat. Czasy mojego dzieciństwa. Miło to wspominam 🙂

  2. Czołem! Byłem w Okunince na obozie harcerskim w 1965 roku. Hufiec Hrubieszów. Spaliśmy w namiotach na pryczach własnoręcznie skleconych z żerdzi. Na to położone były sienniki z prawdziwego siana, które pozyskaliśmy 3 km dalej w kierunku Włodawy. Omegi już były, po drugiej stronie jeziora koło Rusałki, jednak dla nas niedostępne. Potem pojechałem tam rowerem w 1971 i już było widać zmiany. Filmy w kinie letnim oglądaliśmy siedząc na drzewie. Nie trzeba było kupować biletów. Różowa pantera wtedy „leciała’. Rosół w knajpie kosztował 2 zł 10 gr. Piwo butelkowe porter 11 zł. Chleb był po 8 zł – 2 kg. Czuwaj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website