Wielu kierowców na przełomie października i listopada zadaje sobie pytanie jakie zimówki założyć do swojego auta? Wielość firm, różnorodność ofert sprawia, że dla laika jest to temat trudny do zgłębienia. Często pojawiają się też dylematy czy lepszą opcją będzie zakup opon zimowych a może wielosezonowych jak np Michelin CrossClimate (opony letnie, ale z homologacją zimową – krótko mówiąc, są to typowo opony całoroczne). Kolejny dylemat, to czy kupić opony typu nalewki, nowe-budżetowe, czy może coś lepszego z półki ocenianej jako średnia lub premium.

Pomocne w podjęciu decyzji bywają testy w których brane są pod uwagę takie czynniki jak zachowanie na typowo zimowych nawierzchniach: mokrej, zlodowaciałej, zaśnieżonej.

Z moich obserwacji wynika, że opony które liderują na kołach są to zwykle Nokiany WR D4, Sava Eskimo S3+, Fulda Kristol Montero 3, Dębica Frigo 2, Klebery HP3 czy Uniroyal MS Plus 77.

Ceny opon zimowych potrafią się znacznie od siebie różnić. Jednym z popularniejszych rozmiarów opon królujących od lat są 205/55 R16. Ich ceny oscylują w granicach od około 150 zł w mocno budżetowej wersji do około 800 zł w opcji „na bogato”.

Warto również patrzeć na etykietę z której dowiemy się jaki wpływ mają  na zużycie paliwa, ilość wydzielanych decybeli podczas jazdy, indeks prędkości, datę oraz miejsce produkcji. Informacje na temat pecyfikacji można również znaleźć w sieci, na licznych stronach poradnikowych.

W związku z intensywnym rozwojem sieci sprzedaży internetowej, dostęp do wielu modeli, typów i rodzajów opon jeszcze nigdy nie był tak łatwy. W wielu przypadkach istnieje możliwość zamówienia opony z dostawą do punktu montażu, w którym po dotarciu można podjechać, wymienić letnie na zimowe, zapłacić oraz zostawić opony na przechowanie na kolejny sezon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website